protest rolników w Warszawie

Niebezpieczny incydent w jednej z polskich szkół podstawowych. Na terenie placówki doszło do wybuchu. Konieczna była ewakuacja uczniów i pracowników szkoły.

Wybuch nastąpił w rybnickiej podstawówce

W środę, 1 lutego tuż po godzinie 11:00 policja z Rybnika przyjęła zgłoszenie o wybuchu w szkole podstawowej. Do eksplozji miało dojść w trakcie lekcji. Prawdopodobna przyczyna groźnego incydentu może szokować. „Wybuchł plecak jednego z uczniów, huk przypominał wystrzał petardy” – podała rzeczniczka rybnickiej policji st. asp. Bogusława Kobeszko.

Wybuch nastąpił w Szkole Podstawowej z Oddziałami Mistrzostwa Sportowego nr 9 im. Adama Mickiewicza przy ul. Cmentarnej w Rybniku. Służby musiały ewakuować z placówki 256 osób.

Funkcjonariuszka policji z Rybnika przekazała szczegóły zdarzenia. „Nauczycielka zauważyła, że z plecaka leci dym. Wyniosła go z klasy i poinformowała o sprawie dyrekcję. Zarządzono ewakuację szkoły. W sumie wyprowadzono z niej 225 uczniów i 31 członków personelu” – wyjaśniła mundurowa. „Eksplodował powerbank, który był najprawdopodobniej podłączony do telefonu” – dodała.

Ewakuowani uczniowie i pracownicy jakiś czas spędzili na dworze, jednak ze względu na warunki atmosferyczne, ostatecznie zostali zaprowadzeni do sali gimnastycznej.

Oczywiście na miejsce wybuchu przybyli strażacy. Konkretnie aż trzy zastępy straży pożarnej. „Poinformowano nas, że wybuchło coś w plecaku ucznia, a szkoła jest zadymiona” – zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami mł. asp. Mariusz Jajus z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rybniku.

Strażacy zabezpieczyli okolicę oraz zarządzili wietrzenie pomieszczeń w szkole. Następnie służby sprawdziły, czy w powietrzu znajdują się jakieś szkodliwe substancje. Dodajmy, że na szczęście w wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał.

„Przyczyną była reakcja chemiczna i wyrzut gazów z baterii litowo-jonowej” – podsumował mł. asp. Mariusz Jajus.

źródło: Polsat News

Zobacz również: