protest rolników w Warszawie

Smutna informacja właśnie ujrzała światło dzienne. Nie żyje 8-letni Kamilek z Częstochowy, który został skatowany przez partnera swojej matki. Przykry komunikat pojawił się na Facebooku Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, którego lekarze walczyli od kilkunastu dni o życie chłopca.

Kamilek z Częstochowy zmarł w poniedziałek rano

Od kilku dni z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka napływały niepokojące informacje w sprawie stanu zdrowia skatowanego dziecka. Niestety dziś (poniedziałek, 8 maja) pojawiła się najgorsza z możliwych wiadomości. „Kamilek zmarł dziś rano” – przeczytamy w komunikacie katowickiego szpitala.

Przedstawiciele placówki podali, co spowodowało śmierć 8-latka z Częstochowy. „Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nie leczonymi ranami oparzeniowymi” – podkreślili lekarze.

„Kamilek przez cały czas pobytu w szpitalu był głęboko nieprzytomny. Nie zdawał sobie świadomości gdzie jest, ani co go spotkało. Ani przez chwilę nie cierpiał” – dodali autorzy smutnego wpisu.

Jednocześnie zaznaczono, że personel medyczny robił wszystko, co w jego mocy, aby uratować skatowane dziecko z Częstochowy. „Kamilek otrzymał w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka wszelką możliwą pomoc medyczną. Korzystał z zaawansowanych metod leczenia, m. in. z respiratoterapii, dializoterapii oraz wysokospecjalistycznej aparatury ECMO, zapewniającej wspomaganie krążenia i pozaustrojowe natlenianie krwi. Był pod ciągłą, niezwykle troskliwą opieką naszego personelu medycznego. To wszystko niestety nie wystarczyło, aby uratować chłopca” – wyjaśniono.

Na koniec szpital złożył wyrazy głębokiego współczucia panu Arturowi, biologicznemu ojcu dziecka. Poza tym podziękowano wszystkim, którzy przejęli się losem chłopca z Częstochowy.

„W imieniu personelu szpitala przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia biologicznemu ojcu dziecka. Dziękujemy też wszystkim tym osobom, którzy tak bardzo przejęły się losem chłopca. Wspólnie z Państwem, jako personel szpitala, dzielimy dziś wielki smutek z powodu odejścia Kamilka” – napisali przedstawiciele katowickiej lecznicy.

źródło: Wirtualna Polska

Zobacz również: