Kamil Stoch

Ostatnia wypowiedź Kamila Stocha obiła się w środowisku skoków naciarskich sporym echem. Najlepszy, obok Adama Małysza, polski skoczek w historii, przyznał, że decyzja jest dla niego dramatem.

Kamil Stoch mówi o dramacie. Wie, że to już koniec

Kamil Stoch w ostatnich latach nie potrafi wejść na najwyższy poziom. Choć regularnie zajmuje czołowe lokaty, to wciąż nieco brakuje, żeby osiągnąć szczytową formę. Potwierdzeniem tego faktu jest brak medalu, zarówno na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, jak i na Mistrzostwach Świata w Planicy. Kamil Stoch czuje zmęczenie.

„Po 20 latach mam prawo powiedzieć, że jestem zmęczony. Szczególnie ostatnie dwa sezony były intensywne. I chyba najbardziej to, że poświęciłem bardzo dużo, a mało dostałem w zamian. Nie skakałem tak, jak chciałem.” – przyznał Kamil Stoch w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

„Lubię ciężko pracować, lubię ból mięśni, bo wiem, że coś robię. To informacja zwrotna, że dałem z siebie wszystko na treningu, a to baza na przyszłość. Chciałbym, żeby to poświęcenie dało mi efekty w postaci dobrych skoków, które w efekcie wiążą się z dobrymi wynikami” – dodał trzykrotny Mistrz Olimpijski.

To jednak nie wszystkie słowa, które wypowiedział Kamil Stoch. Nasz skoczek odniósł się także do decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który postanowił, że od zbliżających się Igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo zaprzestanie organizować konkursów drużynowych. Zostaną one zastąpione zawodami duetów, które zadebiutowały w ubiegłym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich. Drużynówka wypada z programu Igrzysk po czterdziestu latach. To nie spodobało się Stochowi.

„Ale dramat. Nie no, nie podoba mi się to wcale. Podejrzewam, że to jakiś pomysł na podniesienie atrakcyjności skoków oraz na większą liczbę drużyn, ale ja jestem ze starej szkoły i drużynówki przeprowadzone w tradycyjny sposób zawsze mi się podobały. To było zawsze wielkie wyzwanie. Staram się teraz na szybko to analizować i z jednej strony mi szkoda, z drugiej takie zmiany po coś się robi. Może za 15 lat powiemy, że to była dobra decyzja. Historia oceni, ale pierwsza myśl jest taka, że jednak szkoda.” – przyznał Kamil Stoch.

źródło: Przegląd Sportowy, sport.pl

Zobacz również: